|
„Nie tylko Socrates Comenius...” W dniach od 15 do 20 stycznia 2008 roku nasza Szkoła gościła uczniów i nauczycieli z Węgier zobacz foto. Kiedy zamieściłam ogłoszenie na forum strony myeuroper.eun.ogr o tym, że nasze Gimnazjum poszukuje szkoły partnerskiej nie spodziewałam się, że tak szybko otrzymam odpowiedź. Propozycja współpracy nadeszła z Węgier. Maria z Kamut napisała, że zajmuje się organizacją licznych wymian uczniów szkół partnerskich i chętnie nam pomoże. Jak później się okazało, Maria jest koordynatorem projektów europejskich realizowanych w regionie Kamut, od lat współpracuje z zespołem folklorystycznym z Nowego Targu, organizowała również wymianę dla zespołu folklorystycznego OPP „Przygoda” w Rybniku. Taka osoba była dla mnie wręcz idealna, ponieważ nie organizowałam dotąd wymiany uczniów. Przy pomocy poczty elektronicznej e-mail ustaliłyśmy datę wizyty uczniów z Węgier w Jejkowicach i określiłyśmy datę rewizyty naszych uczniów. Wspólnie z nauczycielami i p. dyrektor Bogusławą Buczel zdecydowaliśmy, że będzie to wizyta nie związana z projektem edukacyjnym, chcieliśmy nawiązać kontakt ze szkołą „zagraniczną”, mając nadzieję, że być może w przyszłości taka współpraca zaowocuje projektem edukacyjnym. Chcieliśmy umożliwić naszym uczniom nawiązanie kontaktu, poznanie zainteresowań i zwyczajów rówieśników z Węgier. Zależało nam, aby węgierscy uczniowie przebywający po raz pierwszy w Polsce poznali nasz kraj z jak najlepszej strony, przełamali stereotypy o Polsce. Wizyta rozpoczęła się we wtorek 15.01 wieczorem, około godz. 19.30 autobus z uczniami i nauczycielami z Węgier podjechał na plac szkolny. Z drżącym sercem razem z uczniami i rodzicami czekaliśmy na naszych gości (nasze obawy dotyczyły przede wszystkim bariery językowej – nie wiedzieliśmy, jak się dogadamy, w jakim stopniu uczniowie z Węgier znają język angielki i niemiecki). Po oficjalnym przywitaniu przez p. dyrektor przedstawiliśmy uczniów i rodziców z Jejkowic, którzy na czas wizyty zaprosili Węgrów do swoich domów. W integracji naszych uczniów z rówieśnikami z Węgier pomogły nam zajęcia szkolne realizowane w ramach Nieobozowej Akcji Zimowej (warsztaty: plastyczne - prowadzone przez p. Barbarę Araszkiewicz, zajęcia sportowe – zorganizowane przez p. Hannę Ficek, wyjazd na lodowisko do Pszowa, do kręgielni w „Plazie”, dyskoteka szkolna). W programie wizyty zaplanowaliśmy wycieczkę krajoznawczą do Krakowa i Łagiewnik (zwiedzanie z przewodnikiem m.in. Katedry na Wawelu i Dzwonu Zygmunta) oraz kulturoznawczą do zabytkowej kopalni „Ignacy” w Niewiadomiu, gdzie mogliśmy zobaczyć dwie maszyny wyciągowe z 1900 i 1920 roku szybów „Głowacki” i „Kościuszko” posiadające napęd parowy. Na terenie kopalni znajduje się wieża widokowa , z której podziwialiśmy panoramę Powiatu Rybnickiego; zwiedziliśmy również Sanktuarium Maryjne w Pszowie, historię którego przybliżył nam ks.proboszcz Józef Fronczek. Zorganizowaliśmy także spotkania z władzami lokalnymi, tj. w Urzędzie Gminy w Jejkowicach – nauczyciele z Kamut wraz z p .dyrektor spotkali się z wicewójt Gminy p. Haliną Mazurek, w Starostwie Powiatowym spotkali się ze Starostą p. Damianem Mrowcem, przy okazji uczniowie zobaczyli pokaz multimedialny prezentujący Ziemię Rybnicką. W tłumaczeniu pomagali nam nasi językowcy: p.Iwona Bieg, p. Elżbieta Pietraszewska, p.Aleksander Piecha, p.Maciej Prus, swoją pomoc w tłumaczeniu zaproponowała także zaprzyjaźniona ze szkołą p. Ludmiła Krupa – Niedziela. Sobota – ostatni dzień pobytu została zaplanowana indywidualnie przez rodziny goszczące uczniów z Kamut. Rodzice postarali się, aby ten dzień był równie atrakcyjny jak pozostałe: niektórzy pojechali do Zamku w Pszczynie, inni na basen do Tarnowskich Gór, jeszcze inni do Wisły. W tym dniu nie zabrakło tradycyjnego śląskiego obiadu z kluskami, roladą i „modrą kapustą”, czasem nawet na 18 osób. Kiedy w niedzielę 20.01 rano nadszedł czas odjazdu, pożegnania nie miały końca. Rodzice opowiadali o śmiesznych sytuacjach jakie miały miejsce podczas konwersacji węgiersko -niemiecko – angielsko – polskiej, a uczniowie zapłakani, ale uśmiechnięci długo żegnali się ze swoimi nowymi przyjaciółmi z Węgier, pytając czy można tą wizytę przedłużyć ... Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Uczniowie z Węgier odjechali do domu, a my z niecierpliwością czekamy na następne spotkanie, do którego dojdzie podczas naszej wizyty w Kamut w jeszcze w tym roku. Uważam, że ta wizyta przysporzyła uczniom wiele radości z nawiązania przyjaźni z sympatycznymi rówieśnikami i nauczycielami z Kamut. Dała im możliwości sprawdzenia praktycznych umiejętności językowych i zachęciła do poznania obyczajów i kultury Węgier. Myślę, że realizacja takiej wizyty integruje społeczność szkolną, pozwala uwolnić ukrytą energię uczniów, ujawnić kreatywność, pozwoliła nam – nauczycielom odkryć drzemiące w uczniach umiejętności. Taka wizyta daje także możliwość promocji szkoły w środowisku lokalnym i regionie. Osobiście, czuję dużą satysfakcję z realizacji udanego przedsięwzięcia, sądzę, że uczniowie sami przekonali się jak ważna jest nauka języków obcych i jak ważne jest przełamywanie barier i stereotypów, na korzyść budowania nowych wymiernych relacji pomiędzy rówieśnikami różnych nacji.
| ||